Kawa w barze, czy w kawiarni?
12 października 2011
Kawa w barze, dlaczego nie? Chociaż w naszym tradycyjnym, utartym i schematycznym ujęciu bar, to miejsce gdzie spotykamy się wieczorem przy kuflu piwa, ewentualnie drinku, oglądamy mecze sportowe w telewizji, kibicujemy i przekrzykujemy się w gęstym tłumie… Ale nie we Włoszech! Italia, która słynie z pysznej kawy i bardzo dużego jej spożycia, to kraj, w którym na każdym rogu znajdziemy właśnie bar, do którego włosi chodzą na kawę. Większość Włochów ma tak zwany „swój bar”, czyli lokal w którym czują się najlepiej i właśnie tam najchętniej spożywają kawę. To miejsce gdzie barista – czyli osoba parząca kawę – jest jak stary dobry znajomy i od razu wie, co dany klient pije na śniadanie, a co po południu, czy wieczorem… We włoskim barze kawa jest na prawdę bardzo dobra i niedroga, obecnie za filiżankę trzeba zapłacić od 1 do 1,5 euro, podczas gdy w Polsce filiżanka tego mocnego naparu, to wydatek rzędu 8 – 10 zł! Nic dziwnego, że my nie możemy sobie pozwolić na to, by kilka razy dziennie wstąpić do baru na kawę… Włosi chodzą do baru nie tylko na kawę, choć ona jest głównym i smacznym powodem, chodzą do takich miejsc by spotkać się ludźmi, podyskutować o polityce, poczytać gazety, poplotkować. Większość barów w Italii ma także stoliki na zewnątrz, a ponieważ kraj ten słynie z pięknej architektury i niezwykle niebieskiego niebieskiego nieba przez większą część roku, takie picie kawy na dworze, nawet przy niskich temperaturach powietrza, jest bardzo przyjemne.



