 | |  |
|
| |
12 października 2011
Zimna, dobrze zmrożona kawa ale wciąż mocna i pobudzająca, to niezwykłe doznanie w ciepły, letni dzień… Siedzimy na zacienionym tarasie, dookoła żar leje się z nieba, powietrze jest gęste, pachnie kwiatami, słychać pracujące pszczoły… W takich okolicznościach żadna inna kawa nie smakuje tak dobrze jak mrożona! No niezwykłe, że tak łatwo można ją przygotować, a jednak do niedawna nie była ona u nas w ogóle znana, nie mówiąc już popularna! Kiedy jednak zaczęliśmy podróżować, a na naszym rynku rosły jak grzyby po deszczu światowe kawiarnie sieciowe, na naszych stołach zaczęły pojawiać się rozmaite rodzaje kawy. Najchętniej sięgamy po espresso i cappuccino oraz caffe latte, czyli kawę z mlekiem.
A oto przepis na kawę mrożoną, idealną dla ochłody i poprawienia koncentracji w upalny dzień!
Składniki:
- 6 kostek lodu,
- trzy łyżeczki kawy rozpuszczalnej,
- 1,5 szklanki mleka,
- 4 gałki lodów śietankowych
- Sposób przygotowania kawy mrożonej:
W blenderze miksujemy kostki lodu, kiedy lód się skruszy dodajemy mleko, kawę rozpuszczalną, 2 gałki lodów i miksujemy. Nie należy miksować zbyt długo, by mleko się zanadto nie spieniło. Do dwóch wysokich szklanek z grubego szkła, wkładamy po jednej gałce lodów i zalewamy przygotowaną kawą. Pijemy przez rurkę. Kawa jest pyszna sama w sobie, nie potrzebny jest do niej dodatek w postaci ciasta, gdyż stanowi słodki, mocny kawowy deser. A co ważne, można ją bardzo łatwo i szybko przygotować! Smaczego!
12 października 2011
Są takie miejsca, takie lokale, kawiarnie, czy restauracje, których sława obiega świat… Do takich właśnie należy Ceffe Pedrocchi, czyli Kawiarnia Pedrocchi w Padwie. Jest to kawiarnia o charakterze elitarnym, znana głównie z tego, że funkcjonuje nieprzerwanie od 1831 – nigdy nie została zamknięta! Włosi nazywają ją także kawiarnią bez drzwi, ponieważ przez pierwsze lata swojego funkcjonowania, była otwarta przez 24h na dobę, i dosłownie nie posiadała drzwi! Kawiarnia Pedrocchi leży w historycznym centrum pięknej Padwy, spacer ulicami tego miasta, to czysta przyjemność, zwłaszcza, że od czasu do czasu można wstąpić do jakiegoś baru na pyszne cappuccino, czy esencjonalne espresso. Warto także odwiedzić kawiarnię o której mowa, choć trzeba wiedzieć, że za kawę przyjdzie nam tutaj zapłacić dużo więcej! Jednak być w Padwie i nie być w Pedrocchi, to jak być w Wenecji i nie wejść na Plac św Marka! No chyba, że jesteśmy studentami, bo jak głosi legenda, kto przekroczy próg Pedrocchi zanim nie skończy edukacji, ten nie zakończy studiów! A wiadomo Włosi są bardzo przesądni więc wnętrze pełne jest osób dojrzałych i starszych. Zabieg ten został zastosowany właśnie po to, by utrzymać elitarny charakter kawiarni, młodzi mogą wszak pić kawę w tradycyjnych barach, tymczasem ta kawiarnia jest świątynią dla dobrze sytuowanych, dojrzałych osób w okularach od Gucciego! Kiedy będziecie w Padwie i zdecydujecie się na małą czarną w tym miejscu, to jeszcze ważna informacja – pijąc kawę przy barze, będzie ona tańsza, chcąc usiąść musimy zapłacić za nakrycie! Ale bez obaw, Włosi piją kawę przy barze, jest to normalne, wystarczy więc wejść i zamówić specjalność lokalu „caffe Pedrocchi”, by zobaczyć piękne wnętrze, a potem ruszać dalej…
Spróbuj także czegoś nietypowego jak kawa z cykorią, która ma niepowtarzalny smak.
12 października 2011
Większość z nas pije kawę właśnie dlatego, że poprawia pamięć i koncentrację, rano pozwala się obudzić, skutecznie przepędza zmęczenia i sprawia, że jesteśmy ożywieni. Czy to możliwe, że zawarta w kawie kofeina poprawia pamięć?
Naukowcy z USA dowodzą, że 5 filiżanek kawy kofeinowej dziennie w przypadku pacjentów z objawami choroby Alzheimera, może pomóc zmniejszyć problemy z pamięcią. Dzieje się tak ponieważ kofeina hamuje produkcję białka zwanego amyloidem, którego nagromadzenie w mózgu odpowiada za rozwój tej strasznej choroby. Mówi się, że 500 miligramów kofeiny dziennie, to dawka optymalna w przypadku osób zdrowych. Kawy powinny natomiast unikać osoby z chorobami serca, z nadciśnieniem tętniczym, kobiety w ciąży. Bardzo wiele wskazuje na to, że kofeina nie tylko pobudza nasz organizm, ale także zapewnia sprawność umysłową. Dlatego warto pozwolić sobie na filiżankę ulubionej kawy 2 – 3 razy dziennie. Warto tez podkreślić, że poprawia samopoczucie, ponieważ pobudza receptory odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności! Kofeinę znajdziemy nie tylko w kawie, ale także w herbacie i czekoladzie o wysokiej zawartości kakao. To dlatego większość z nas kiedy ma gorszy dzień, czuje smutek i przygnębienie, instynktownie sięga po tabliczkę czekolady i filiżankę słodkiego cappuccino z pyszną, mleczną pianką.
12 października 2011
Kawa zbożowa, to bardzo miła alternatywa dla kawy kofeinowej, zwłaszcza dla osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą pozwolić sobie na filiżankę małej czarnej. Najczęściej spotykamy kawę zbożową w formie instant, na którą zwykliśmy mówić INKA. Kawa zbożowa naturalna, w zależności od sposobu parzenia, dodanych przypraw i sposobu serwowania, może zamienić się bardzo wykwintny i elegancji napój, to ważne właśnie dla osób, które nie mogą spożywać kofeiny. Bo przecież kawa, to nie jest zwykły napój, nie gasi pragnienia, nie uzupełnia płynów, ale jest elementem naszej kultury, pretekstem do towarzyskich spotkań, pogadanek przy kawie, umileniem chwil spędzonych nad książką, czy po prostu sposobem na przerwę w pracy. Kawa zbożowa przywędrowała do nas z Prus i tradycja jej wytwarzania nie zmieniła się od ponad dwustu lat! Do produkcji kawy stosuje się palone ziarna żyta, pszenicy czasami jęczmienia, korzenia mniszka lekarskiego, buraka cukrowego i cykorii, która nadaje jej charakterystycznej goryczki. Ciekawostką jest to, że początkowo kawa była napojem dla najuboższych i najniższych klas społeczeństwa, później jej popularność zdecydowanie spadła, a dziś wraca na nasze stoły, w domach gdzie przywiązuje się wagę do zdrowego stylu odżywiania. Bo napój ten posiada szereg cennych dla zdrowia składników odżywczych, uzupełnia niedobory magnezu, witamin z grupy B i błonnika.
12 października 2011
Kawa w barze, dlaczego nie? Chociaż w naszym tradycyjnym, utartym i schematycznym ujęciu bar, to miejsce gdzie spotykamy się wieczorem przy kuflu piwa, ewentualnie drinku, oglądamy mecze sportowe w telewizji, kibicujemy i przekrzykujemy się w gęstym tłumie… Ale nie we Włoszech! Italia, która słynie z pysznej kawy i bardzo dużego jej spożycia, to kraj, w którym na każdym rogu znajdziemy właśnie bar, do którego włosi chodzą na kawę. Większość Włochów ma tak zwany „swój bar”, czyli lokal w którym czują się najlepiej i właśnie tam najchętniej spożywają kawę. To miejsce gdzie barista – czyli osoba parząca kawę – jest jak stary dobry znajomy i od razu wie, co dany klient pije na śniadanie, a co po południu, czy wieczorem… We włoskim barze kawa jest na prawdę bardzo dobra i niedroga, obecnie za filiżankę trzeba zapłacić od 1 do 1,5 euro, podczas gdy w Polsce filiżanka tego mocnego naparu, to wydatek rzędu 8 – 10 zł! Nic dziwnego, że my nie możemy sobie pozwolić na to, by kilka razy dziennie wstąpić do baru na kawę… Włosi chodzą do baru nie tylko na kawę, choć ona jest głównym i smacznym powodem, chodzą do takich miejsc by spotkać się ludźmi, podyskutować o polityce, poczytać gazety, poplotkować. Większość barów w Italii ma także stoliki na zewnątrz, a ponieważ kraj ten słynie z pięknej architektury i niezwykle niebieskiego niebieskiego nieba przez większą część roku, takie picie kawy na dworze, nawet przy niskich temperaturach powietrza, jest bardzo przyjemne.
« Starsze wpisy — Nowsze wpisy »
|
| |
 | |  |
|
|
|